
Dobra wiadomość dla fanów „Czarne Chmury w Moim Sercu”. Filmowa wersja popularnej historii o Kyotaro i Anna trafi do polskich kin w ramach specjalnego wydarzenia. Seanse odbędą się 14 i 15 marca 2026 roku w sieci kin Helios.
Produkcja powstała na podstawie hitowej mangi autorstwa Norio Sakurai, która w ostatnich latach zdobyła ogromną popularność wśród fanów anime na całym świecie. Po bardzo dobrze przyjętej adaptacji telewizyjnej przyszedł czas na pełnometrażowy film, który kontynuuje historię znaną z serialu.
„Czarne Chmury w Moim Sercu” szybko zdobyły sympatię widzów dzięki bardzo naturalnie napisanym bohaterom, subtelnemu humorowi i wyjątkowo ciepłej historii o dorastaniu oraz pierwszych uczuciach. Kinowa wersja podsumowuje wydarzenia z dwóch pierwszych sezonów anime, a jednocześnie zawiera nową scenę, na którą fani serii czekali od dawna, dotąd niepokazaną w adaptacji.
Polscy widzowie zobaczą film w oryginalnej japońskiej wersji językowej z polskimi napisami.
O czym opowiada historia?
Mając się za nieakceptowanego bohatera thrillera psychologicznego, Kyotaro Ichikawa fantazjuje, że jego ofiarą padnie Anna Yamada – niekwestionowana idolka jego klasy. Mimo tak makabrycznych myśli, wciąż jest słabym, zamkniętym w sobie gimnazjalistą, który z Anną często widuje w bibliotece. W cichych, ale częstych rozmowach demaskują się nawzajem – choć zdawali się nie mieć nic wspólnego, między tą dwójką nastolatków zaczyna powstawać głęboka więź.
Adaptacja serii na duży ekran, z nowymi scenami, których akcja dzieje się po zakończeniu sezonu 2.
Informacje o filmie
- Czas trwania: 1 godz. 42 min
- Reżyseria: Hiroaki Akagi, Da Li Chen
- Scenariusz: Jukki Hanada
- Muzyka: Kensuke Ushio
- Studio animacji: Shin-Ei Animation
- Język: japoński
- Napisy: polskie
Manga w Polsce
Oryginalna manga „Czarne Chmury w Moim Sercu” ukazuje się w Polsce nakładem wydawnictwa Dango. Kolejny tom serii (tom 12) ma ukazać się 9 maja 2026 roku.






Czy planowana jest też dystrybucja filmu na nośnikach fizycznych np. blu-ray?
Ograniczenie dystrybucji do kin Helios, których jest niewiele i nie są dostępne nawet w dużych miastach (Kraków) to poważny cios dla fanów. Przydałaby się na liście sieć Multikino, podobnie jak w przypadku „Dive in Wonderland”, bo znacznie więcej osób mogłoby film obejrzeć. Pozostaje czekać na premierę w ADN.